Jak poinformował “Fakt”, obecnie szykują oni przepis mający doprowadzić do zniknięcia krowich placków z alpejskich łąk. Oczywiście dla dobra turystów i środowiska naturalnego.
Nie jest to bynajmniej żart primaaprilisowy, ale poważna regulacja prawna.
“Jeśli rolnicy mieliby przestrzegać tych bzdurnych przepisów, krowy musiałby paść się w pieluchach. Związek rolników z Bawarii pokazał właśnie, jak by to wyglądało” – czytamy w gazecie.
.jpg)
Tamtejsi hodowcy bydła rwą włosy z głów.
“- Naturalną pozostałością po zwierzętach pasących się na łąkach są ich odchody” – powiedział podczas konferencji prasowej zorganizowanej na alpejskiej łące przewodniczący Związku Rolników Górnej Bawarii Anton Kreitmer (cytat za “Faktem”).
Liczy on na poparcie kolegów z Francji i z Austrii, ponieważ nowy przepis dotyczy wszystkich krajów alpejskich.
Już sobie wyobrażam, jaka byłaby reakcja naszych górali, gdyby eurokraci nakazali im zakładanie pieluch krowom (a może i owcom?) pasącym się na podhalańskich łąkach.
















