Jak ustalili dziennikarze “GW”, przemytnicy wyceniali swoje usługi na 3 tysiące euro “od łebka”. Tylko w jednym transporcie przerzucono aż 31 imigrantów z Syrii, Afganistanu i Jemenu. Nie można ich jednak odesłać do kraju pochodzenia, uniemożliwiają to bowiem zapisy konwencji genewskiej.
Prowadzący dochodzenie w tej sprawie oficer policji powiedział gazecie, że na razie nie wiadomo, ilu kibiców krakowskich drużyn brało udział w tym procederze, ale zjawisko może się nasilać, ponieważ interes jest wprawdzie nielegalny, lecz intratny i obarczony niewielkim ryzykiem.
















