Jeśli wyrok się uprawomocni, Kraków odzyska od resortu 4 miliony złotych, które zwrócił – zgodnie z przepisami – wraz z odsetkami, ale jednocześnie złożył do WSA skargę na decyzję administracyjną, która została uznana w pierwszej instancji za słuszną.
Onet przypomniał, że w grudniu 2016 roku Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport o staraniach miasta w związku z organizacją igrzysk.
“Kraków oraz Stowarzyszenie Komitet Konkursowy Kraków 2022 wydały blisko 11 mln zł na proces ubiegania się Krakowa o przyznanie roli gospodarza Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2022 r. W ocenie NIK pieniądze te wykorzystano nieefektywnie, gdyż miasto wycofało się ze starań o organizację Igrzysk, na skutek braku poparcia dla tej idei wśród mieszkańców” – czytamy w portalu.
NIK wytknęła również ministrowi, że finansowanie z budżetu państwa organizacji Igrzysk powinno nastąpić dopiero po wyrażeniu woli przez większość lokalnej społeczności.
“Izba wykryła też nieprawidłowości w umowach miasta ze szwajcarską firmą, która starała się w jej imieniu o organizację Igrzysk, zgłosiła też uwagi do działalności Stowarzyszenia Komitet Konkursowy Kraków 2022” – napisał Onet.
















