O tym pomyśle z Andrzejem Ostrowskim rozmawiał Jarosław Wróblewski z portalu Fronda.pl. Oto treść tego wywiadu:
JW: Wśród zalewu obcych pomysłów gratuluję panu naprawdę oryginalnego patentu.
AO: Nasza firma Ostrowski Arms otrzymała tą czapkę tylko do poprowadzenia jej promocji i sprzedaży. Sukces jednak jest po stronie autorów, którzy są moimi znajomymi i w trakcie rozmowy powierzyli nam sprzedaż czapki. Te osoby to Marek Kraszewski, realizator wielu filmów i reżyser. Może jego artystyczne podejście spowodowało, że czapka-rogatywka, która jest symbolem polskiego wojska kojarzy się z patriotyzmem. Drugim pomysłodawcą był Wojciech Dobrzyński.
JW.: Biało-czerwona rogatywka jest już dostępna w sprzedaży?
AO: To jest dosłownie temat sprzed 48 godzin, gdy została powierzone w nasze ręce. Nasza firma prowadzi głownie dystrybucję do dużych korporacji.
JW.: Czapka bardzo podoba się moim synom i jeśli chciałbym kupić ją prywatnie, to jest szansa?
AO: Tak. Choć jest dostępna tylko w jednym sklepie, w Warszawie. To sklep z pamiątkami obok kolumny Zygmunta na Starym Mieście.
JW: A cena? Rozmiary?
AO: Cena, o ile pamiętam, to 39 złotych. Jeśli chodzi o rozmiar to czapka jest regulowana. Z czasem powinna być tańsza.
Mam nadzieję, że nawiązująca do chlubnych tradycji Wojska Polskiego rogatywka stanie się przebojem Euro 2012.
Jerzy Bukowski
(220).jpg)
















