Z przeprowadzonego przezeń sondażu wśród mieszkańców wyraźnie wynika, że dzieci i młodzi ludzie więcej czasu spędzają w internecie, zwłaszcza w mediach społecznościowych, niż na skwerach i na placach. Burmistrz chce więc “odkleić” młodzież od smartfonów oraz zachęcić ją do prowadzenia normalnego życia towarzyskiego.
Po ogłoszeniu wyniku ankiety Zicchinella wydał rozporządzenie, w którym ostrzegł, że jeśli dalej będzie rejestrowany szczyt połączeń w chwilach, gdy ulice i place będą świecić pustkami, sieć zostanie wyłączona w godzinach jej największego wykorzystywania, czyli między godzinami 19.00 a 21.00. Chce on doprowadzić do tego, żeby mieszkańcy wyszli z domów i zacząć kontaktować się ze sobą w tradycyjny sposób.
“Internet w tym kalabryjskim miasteczku, odwiedzanym masowo przez turystów, dostępny jest dla wszystkich dzięki funduszom europejskim” – czytamy w depeszy PAP.
Wydane przez siebie rozporządzenie Zicchinella uznał za konieczne jako lekarz, ponieważ nadużywanie smartfonów stanowi zagrożenie dla zdrowia i jako burmistrz, gdyż w zarządzanym przez niego miasteczku mieszka niewiele osób.
“Ustalono, że ponad 50 procent mieszkańców Selli korzysta z internetu ponad 3 godziny dziennie, a 80 procent nastolatków nigdy go nie wyłącza. Włoska gazeta zauważa, że ich rodzice poparli tę inicjatywę. To kolejny oryginalny pomysł burmistrza. Przed trzema laty wydał on administracyjny <zakaz umierania>. Celem tego rozporządzenia było zachęcenie ludności do troski o zdrowie i korzystania z oferowanych przez gminę usług medycznych” – napisała Polska Agencja Prasowa.












