Decydując się na zabieg pilingu medycznego (potocznie nazwanego kwasami), te zasady powinny być Ci znane. Aby Twoja skóra wyglądała LEPIEJ, najpierw musi wyglądać GORZEJ… Generalnie są 4 fazy popilingowe. Bezpośrednio po zabiegu najlepiej wrócić do domu, skóra jest zaczerwieniona, a nałożona maska podkręcająca efekt zabiegu nie wygląda najlepiej.
Następnego dnia zmywamy twarz i stosujemy zalecane kremy pozabiegowe – regenerujące, zasada jest taka, na zmienioną zapalnie skórę nie kładziemy takiego kremu, który zaszkodzi całej procedurze albo sprowokuje nam alergię kontaktową.
W ok. 2-3 dobie zaczyna się złuszczanie, tu bardzo pomaga działanie okluzyjne wazeliny tak, aby świeżo odkryta warstwa naskórka była maksymalnie chroniona przed czynnikami środowiskowymi. Zawsze należy używać filtrów p/słonecznych. 2 i 3 tydzień to czas, w którym skóra wygląda najlepiej, jest świeża, napięta i zdecydowanie lepiej wchłania nasze kosmetyki pielęgnacyjne, które działają silniej i głębiej.
W 4 tygodniu, czas pomyśleć o następnym pilingu. Dlaczego? Ponieważ fizjologiczny cykl złuszczania skóry i przechodzenia komórek naskórka od warstwy podstawnej do rogowej trwa właśnie 28 dni. Wszelkie zabiegi pilingowe mają tylko sens, gdy odbywają się co 4 tygodnie.
Peeling chemiczny to początek pewnego etapu dbania o skórę, aby był skuteczny, musi być dobrany do potrzeb Twojej skóry i musi być po nim kontynuacja w postaci odpowiedniej pielęgnacji – wtedy dopiero ma sens i realne działanie. Jesień i zima to najlepszy czas na robienie pilingów.
W wybranych problemach skórnych warto na początku złuszczać się nawet częściej – co 2-3 tygodnie, by nie dopuścić do ponownego przerostu warstwy rogowej.
Peelingin srednioglbokie usuwają jedynie martwą warstwę rogową naskórka, przy okazji ingerując w prawidłowy skład bariery lipidowej skóry.
Tylko pilingi medyczne mają odpowiednie lecznicze stężenia %, które przekładają się na efekty zdrowej, świetlistej skóry.












