Ten kij ma jednak dwa końce. Przedstawiciele służby zdrowia też postanowili oceniać pacjentów, ale wyłącznie od negatywnej strony. Mają już bowiem dość nieprzychodzenia ich na umówione wizyty. Założyli więc portal, w którym zostanie umieszczona baza osób, przed którymi lekarze będą się nawzajem ostrzegać.
Na jego potrzeby ustalono, że co drugi pacjent ma za sobą odwołaną wizytę, a niemal co 4 nie przyszedł bez powiadomienia. Co 10 osoba uważa, że odwołanie wizyty jest konieczne tylko w przypadku przekazania danych osobowych lekarzowi.
“Z badań wynika że blisko 40% wizyt nie dochodzi do skutku, bez jej odwołania ze strony pacjenta. W przypadku wizyt NFZ aż o 40% skróciłaby się kolejka na wizytę gdyby pacjenci nie generowali tzw. sztucznego tłoku. Strona oferuje możliwość sprawdzenia czy numer dokonujący rezerwacji telefonicznej nie nadużył cierpliwości w innych placówkach. Wydłużanie kolejek i niestawianie się pacjentów w Polsce w chwili obecnych nie ma żadnych sankcji, nawet w przypadku notorycznych powtórzeń tego rodzaj działań u jednego pacjenta. Straty z tego tytułu mogą sięgać nawet 30 milionów złotych w każdym dniu pracy polskich lekarzy. Najczęściej odwoływane są wizyty bezpłatne tzn. w ramach NFZ, nieco mniej (około 20%) to specjalistyczne usługi diagnostyczne np. TK, rezonans. Portal ma motywować do informowania o odwołaniu wizyty, jeśli pacjent nie zamierza się na nią stawić. Dla przykładu za granicą brak odwołanej wizyty skutkuje czasowym odebraniem uprawnień do świadczeń w ramach ubezpieczenia zdrowotnego” – czytamy na stronie www.niesolidnypacjent.pl
Z portalu można skorzystać po rejestracji, do której konieczny jest ważny numer prawa wykonywania zawodu. Zwykli użytkownicy widzą jedynie stronę startową z podstawowymi informacjami na temat serwisu, wśród których zamieszczono również powody jego utworzenia.
“W trosce o zgodność usług oferowanych przez gabinety naszych użytkowników, zalecane jest skorzystanie z gotowej klauzuli informacyjnej, w celu zgody na zamieszczenie numeru pacjenta w bazie. Serwis nie wykorzystuje danych osobowych, a jedynie numer telefonu, na potrzeby minimalizacji kolejek i większej dyscypliny pacjenta. Stanowisko rozporządzeń na temat udostępniania numeru telefonu jako ciągu cyfr bez dodatkowych informacji nie jest poparte orzecznictwem” – napisano w portalu NiesolidnyPacjent.
















