Improwizowany stan posiadania
Jak udało nam się ustalić, wyposażenie Wojska Polskiego we wspomnianym czasie przeszło drogę od improwizowanego stanu posiadania pozostałego nam po I wojnie światowej, aż do tak zwanej produkcji „własnej”, czego przykładem były granaty oraz butelki z benzyną. Na początku lat 20. XX stulecia, Polska Armia korzystała z uzbrojenia kilku państw, a mianowicie Francji, Niemiec i Austro-Węgier. Do września 1939 roku wprowadzono udane rodzime konstrukcje, na których miało być oparte polskie uzbrojenie, jednak braki budżetowe wymusiły walkę z niemieckim okupantem na sprzęcie takim, jakim w owym czasie był dostępny.
Początkowy chaos
Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku, polski żołnierz był uzbrojony w to, co zostało po zaborcach. Często też wyposażenie polskiego żołnierza pochodziło z tak zwanego „demobilu”. W piechocie używano dla przykładu jednocześnie francuskich karabinów „Lebel” i „Berthier”, niemieckich „Mauserów” (Gewehr 98), austriackich „Mannlicherów” oraz rosyjskich „Mosinów”. Amunicja a przede wszystkim części zamienne do tylu typów używanej wówczas broni, tworzyły ogromne problemy zaopatrzeniowe.
Karabin Mauser
Podstawowym karabinem piechoty stał się niemiecki Mauser wz. 98. Był on produkowany jak wiadomo, na licencji w Państwowej Fabryce Karabinów w Warszawie jako wz. 1898 (oraz jego karabinek wz. 1929). Standardowym wsparciem naszej armii, był lekki ręczny karabin maszynowy „Browning” wz. 1928, produkowany rzecz jasna również w Polsce.
W cieniu zagrożeniu
W obliczu rosnącego napięcia międzynarodowego, zawiązany został program Planu Modernizacji i Rozwoju Sił Zbrojnych. Wprowadzono wtedy do użytku nowoczesny sprzęt, czego przykładem był karabin przeciwpancerny. Był to jeden z największych polskich sukcesów produkcji militarnej. Był on jak nam wiadomo ręcznym karabinem, który potrafił przebić pancerze wszystkich ówczesnych niemieckich czołgów.
Nie można w tym miejscu nie wymienić
Nie można zapomnieć o wymienieniu lekkiego czołgu, znacznie nowocześniejszego i lepiej opancerzonego od dotychczas używanych niemieckich. Posiadał on doskonałe działo kalibru 37 mm oraz zamontowany silnik diesla. Warto jest w tym miejscu wymienić samolot myśliwski PZL P.11c konstrukcji inż. Zygmunta Puławskiego, należącego do ścisłej światowej czołówki konstruktorów. Ciężkie karabiny maszynowe „Browning” wz. 30 były zmodyfikowaną wersją amerykańskiego Colta, który chłodzony był wodą.
Takie eksponaty biorące udział w II wojnie światowej, „Dziennik Polonijny” miał okazję oglądać, w skarżyskim Muzeum im. Orła Białego.

















1 komentarz
Sławek
interesujący
Walka
Jakie zdjecia
Piotr
Zainteresował mnie
Walka
Jakie zdj
Witold
Podoba mi sie
Irek
Super