Zdaniem Romana Giertycha konflikt w PO na razie nie doprowadzi do rozłamu. Uważa on, że w dyskusji na temat związków partnerskich nacisk premiera “w lewą stronę” ze strachu przed wzmocnieniem się lewicy.
W jego opinii do rozłamu w PO może dojść wtedy, gdy Donald Tusk zdecyduje się na przegłosowanie ustawy o związkach partnerskich lub gdyby chciał zawrzeć koalicję z SLD.
Roman Giertych powiedział, że był zszokowany, gdy usłyszał wypowiedź Grzegorza Schetyny o adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Uznał to za podgrzewanie atmosfery konfliktu światopoglądowego w PO.
















