Kradzież zgłosił poszkodowany (obywatel Niemiec), a sprawcę wykryto dzięki monitoringowi.
– Generał został zatrzymany i przyznał się do winy. Usłyszał zarzut przywłaszczenia. Otrzymał karę grzywny 1500 zł. Było mu bardzo wstyd. Jak to mówią, okazja czyni złodzieja. Przyznał, że źle się zachował i poniósł już karę. Prokurator musi zabrać jego kartę karną i wysłać ją do sądu z wnioskiem o skazanie go bez rozprawy na ustaloną karę – powiedział na antenie TVN 24 Dariusz Domarecki z Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim.
“Chwilę po przywłaszczeniu portfela, generał porzucił go. Ze środka wysypał się bilon, łącznie 10 euro. W środku były jednak również dokumenty, co oznacza, że doszło do przestępstwa ich przywłaszczenia” – czytamy na stronie internetowej TVN 24.
Zaledwie wczoraj pisałem o różnicy, a raczej o przepaści między elitami II Rzeczypospolitej a elytami III RP. I oto mamy kolejny dowód potwierdzający tę przykrą, ale znajdującą liczne uzasadnienia w faktach tezę. Czy jest w ogóle do pomyślenia, aby przedwojenny sierżant zachował się tak, jak dzisiejszy generał?
















