Nie więc dziwnego, że ktoś wpadł na pomysł sprzedawania biletów na nie istniejące pole kempingowe przy krakowskich Błoniach, gdzie ma powstać podczas rozpoczynających się za miesiąc mistrzostw Europy w piłce nożnej sfera kibica, wyposażona m.in. w wielkie telebimy i solidne zaplecze gastronomiczno-toaletowe.
Wedle internetowych informacji ceny na tym znakomicie zlokalizowanym campingu wahają się – w zależności od ilości osób – od 29 do 99 euro za namiot. Problem w tym, że – jak ustalili reporterzy Telewizji Kraków – właściciel terenu, czyli prezes Juvenii Kraków Rugby Klub nic nie wie o takich zamiarach, choć przyznaje, że rozmowy na ten temat były prowadzone kilka miesięcy temu.
– Najpierw miało to być wspólne przedsięwzięcie, potem umowa dzierżawy, natomiast nigdy nie zostało to sfinalizowane. W pewnym momencie ta druga strona wycofała się z rozmów, nawet nie można się do nich dodzwonić – powiedział dziennikarzom TVP Kraków Leszek Samel, prezes klubu.
Mimo to strona internetowa funkcjonuje w najlepsze i przyjmowane są na niej rezerwacje, chociaż prezes Juvenii kategorycznie twierdzi, że w ciągu 30 dni nie ma szans na przygotowanie infrastruktury pod tak wielki camping, a poza tym w trakcie trwania Euro 2012 będą tu rozgrywki Ligi Rugby.
O campingu przy Błoniach nie słyszał też nikt z sąsiadującego z Juvenią Zwierzynieckiego Klubu Sportowego.
– Absolutnie z nikim nie rozmawialiśmy na ten temat, nie podpisywaliśmy żadnej umowy, jesteśmy zaskoczeni tą informacją – wyjaśnił na antenie Kroniki Tadeusz Tyrpuła, wiceprezes Zwierzynieckiego.
Właściciel terenu nie wyklucza, że skieruje sprawę do prokuratury a mnie przypomina się, jak to warszawscy cwaniacy sprzedawali przed laty zamożnym Amerykanom po niezwykle okazyjnej (dzisiaj powiedzielibyśmy: promocyjnej) cenię kolumnę Zygmunta.
Jerzy Bukowski
(220).jpg)
















