Eine kleine Nachtmusik w chlewie

Zdaniem naukowców muzyka łagodzi obyczaje nie tylko ludzkie, ale i zwierzęce. Udowodniła to Monika Petrynka z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, która bada, w jaki sposób dźwięki wpływają na dobre samopoczucie świń, puszczając im dwa razy dziennie (po każdym karmieniu) przez piętnaście minut różne melodie. Z jej doświadczeń wynika, że rozkoszująca się utworami Mozarta trzoda chlewna…

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
29 sierpnia, 2015
Post thumbnail default dark

– Nas zaciekawiło, że świnie więcej czasu spędzają na zabawie słuchając muzyki. Mniej czasu spędzają na eksploracji terenu a więcej na odpoczynku. To jest korzystne w przypadku tuczu świń, zarówno dla hodowcy jak i dla świń. Jak odpoczywają, to znaczy, że czują się komfortowo i nie szukają zaspokojenia ciekawości. Świnie szybko się nudzą. Jak się nudzą, następuje frustracja i zwiększa się agresja zwierząt. Zaczynają się okaleczać i wydzielają się hormony stresu. To zaburza ich wzrost i życie. Mogą też okaleczać się zewnętrznie – powiedziała Petrynka w rozmowie z Radiem Kraków-Małopolska.

Przywołała także wyniki badań prowadzonych w tej materii w innych krajach. Okazuje się, że muzyka grunge stresuje trzodę chlewną. co źle wpływa na jej rozwój.

“Każdy hodowca musi dbać o dobre samopoczucie hodowanych zwierząt. Taki obowiązek nakłada dyrektywa unijna o dobrostanie zwierząt, która weszła w życie na początku 2013 roku. W myśl nowych przepisów świnie muszą mieć ściółkę, w której mogą ryć oraz zabawki, które skutecznie odwracają ich uwagę od agresywnych zachowań. Już wiadomo, że świnie, które mogą się bawić piłkami, kawałkami drewna czy plastikowymi butelkami zawieszonymi przy suficie, są spokojniejsze i nie są agresywne. Inteligencja świń jest równa inteligencji 3-letniego dziecka” – czytamy na stronie internetowej krakowskiej rozgłośni.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter