Piotr Kowalczuk
Epidemia
Jak szacuje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), do tej pory potwierdzono 3605 przypadków zarażenia ebolą. Odnotowano 1587 zgonów. Porażający wskaźnik śmiertelności wynosi 44%. Epidemia, która rozpoczęła się w maju w prowincji Ituri, rozprzestrzeniła się na cztery inne prowincje i nadal rozprzestrzenia się w wyjątkowo szybkim tempie.
Wzrasta śmiertelność matek
Jednym z najpoważniejszych skutków epidemii jest sytuacja kobiet w ciąży. Z obawy przed zakażeniem lub izolacją wiele z nich zrezygnowało z badań prenatalnych i unika szpitali nawet w momencie porodu. Według Funduszu Ludnościowego Narodów Zjednoczonych (UNFPA) śmiertelność matek w Ituri wzrosła prawie dwukrotnie od początku epidemii, ze średnio 3,1 do 5,8 zgonów tygodniowo. Naturalnie wzrosła liczba porodów poza placówkami medycznymi. Poza tym system opieki zdrowotnej nie posiada odpowiednich środków na walkę z epidemią. Personel często strajkuje, a szpitale i medycy często padają ofiarą ataków obu stron zbrojnego konfliktu.
Kościół pomaga
W obliczu epidemii eboli Kościół katolicki i jego organizacje, głównie Caritas, starają się przyjść z pomocą. Poza dostarczaniem do parafii środków pierwszej potrzeby angażują się w edukację sanitarną. Apelują o unikanie ryzykownych zgromadzeń i tradycyjnych pogrzebów (dotykanie ciał zmarłych jest jedną z przyczyn zakażeń). Lokalne kościoły wprowadzają rygorystyczne zasady bezpieczeństwa podczas nabożeństw, współpracując z misjonarzami i służbami medycznymi.











