Skierowano go do Federacji Stowarzyszeń Rezerwistów i Weteranów Sił Zbrojnych RP, Związku Żołnierzy Wojska Polskiego, Stowarzyszenia Kombatantów Misji Pokojowych ONZ, Stowarzyszenia Rannych i Poszkodowanych w Misjach poza Granicami Kraju, Zrzeszenia Weteranów Działań poza Granicami Państwa.
Jak już tutaj pisałem, w projekcie przewiduje się możliwość pozbawienia stopnia oficerskiego lub podoficerskiego (również pośmiertnie) osób, które z racji ukończonego wieku lub stanu zdrowia nie podlegają obowiązkowi służby wojskowej, albo pełnili ją w organach bezpieczeństwa państwa w okresie PRL.
Na początku lipca minister obrony Antoni Macierewicz powiedział PAP, że zmiany powinny wejść w życie jeszcze w tym roku.
Jako pierwsze z wnioskiem o degradację Jaruzelskiego, którego nazwisko symbolizuje zdradę narodową i wiernopoddańczą służbę zniewalającemu Polskę obcemu mocarstwu, wystąpiło Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie.
W tym duchu wypowiedział się minister Macierewicz w ostatnią rocznicę wprowadzenia stanu wojennego:
– Podejmujemy kroki prawne mające na celu odebranie stopni wojskowych zarówno panu Jaruzelskiemu jak i panu Kiszczakowi. Zbrodniarze odpowiedzialni za działanie zbrojne przeciwko własnemu narodowymi nie zasłużyli na to, by nosić te stopnie wojskowe. Czcimy ludzi takich jak Kukliński, czy Karski, którzy zostali awansowani do stopnia generała, a równocześnie takie stopnie szanujemy i akceptujemy u ludzi, którzy popełnili nie tylko zdradę, ale i zbrodnię. Ci, którzy popełnili zbrodnię powinni być pozbawieni stopni. Ja wobec Jaruzelskiego nie używałbym sformułowania: generał. Zasłużył na potępienie przez historię i społeczeństwo.
















