– To się nie zmienia, bo kupujemy i przygotowujemy więcej niż możemy zjeść – powiedziała Radiu Kraków Justyna Liptak z Banku Żywnosci w Krakowie.
“Według danych BIG InfoMonitor z 9 milionów ton rocznie marnowanej żywności tylko 65 tysięcy ton jest przekazywana do instytucji typu bank żywności. To mniej niż jeden procent” – czytamy na stronie internetowej krakowskiej rozgłośni.
Jeśli komuś w Krakowie zostanie po tegorocznych świętach Wielkiej Nocy zbędne jedzenie, to może je przynieść we wtorek do kuchni Świętego Brata Alberta przy ulicy Dietla 48, do której codziennie przychodzi na obiad około 500 osób.
“Jest też Jadłodzielnia na Paulińskiej 28. Tam przyjmowane jest jedzenie nie zawierające surowych jajek, czy surowego mięsa. Z niezjedzonych wędlin można zrobić zapiekanki, a gotowe dania, których jest za dużo, można zamrozić. Tu też nic się nie zmarnuje” – napisano na stronie Radia Kraków.










