“- Uruchomimy stronę internetową www.odbudujmyak.pl, będziemy rozdawali ulotki, a także kalendarze” – powiedział gazecie szef portalu Obrona Narodowa.pl Grzegorz Matyasik.
Będą też zbierane podpisy pod petycją do Prezydenta RP o odbudowanie obrony terytorialnej.
Pomysłodawcy akcji powołują się na list Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej z 2000 roku przesłany do ówczesnego ministra obrony narodowej Bronisława Komorowskiego, w którym napisano m.in.: “Wyrażamy przekonanie, że wielkie doświadczenie organizacyjne, bojowe i wychowawcze Armii Krajowej oraz wielki jej prestiż wśród naszego społeczeństwa mogą i powinny być przeniesione i wykorzystane w tworzeniu systemu obrony terytorialnej”.
W każdym powiecie mogłyby powstać ochotnicze oddziały wojskowe, które wspierałyby armię zawodową w razie wojny, ale także klęski żywiołowej. Pomysłodawcy wzorują się. na amerykańskiej Gwardii Narodowej i szwedzkiej Hemvarner.
“Zdaniem ekspertów Polska ma ogromny potencjał, aby zbudować siły ochotnicze. Prof. Józef Marczak z Akademii Obrony Narodowej szacuje, że w organizacjach paramilitarnych działa 600-800 tys. osób. Sam ruch Obrona Narodowa.pl ma ok. 40 tys. sympatyków. Organizuje szkolenia dla ochotników, którzy zdobywają umiejętności potrzebne do prowadzenia walki zbrojnej (instruktorami są m.in. byli komandosi). W poprzednim roku wzięło w nich udział ok. 800 osób” – czytamy w “Rz”.
Nasza armia zawodowa liczy obecnie około 100 tysięcy osób, w czasie pokoju może liczyć na wsparcie 10-tysięcznych Narodowych Sił Rezerwowych, które na razie nie spełniają pokładanych w nich nadziei z powodu zbyt często zmieniających się przepisów regulujących ich funkcjonowanie.
Premier Donald Tusk nie wyklucza jakiejś formy wykorzystania ochotników. Zastrzega jednak, że nie planuje przywrócenia poboru do armii.
















