W piśmie, do którego dotarła “Gazeta Wyborcza”, wymieniono kilka zasad kodeksu etyki poselskiej, którym – zdaniem wnioskodawców – uchybił prezes Prawa i Sprawiedliwości. Zapisano w nim m.in., że poseł “powinien szanować godność innych osób”, a sam “unikać zachowań, które mogą godzić w dobre imię Sejmu” oraz “zachowywać się w sposób odpowiadający godności posła”.
Zdaniem polityków Nowoczesnej Kaczyński naruszył te zasady podczas wywiadu dla Telewizji Republika, w którym powiedział, że “w Polsce jest fatalna tradycja zdrady narodowej”, istnieje “nawyk donoszenia na Polskę za granicą”, co tkwi “w genach niektórych ludzi, tego najgorszego sortu Polaków”.
“Kaczyński nawiązał w ten sposób do prób przeprowadzenia w Parlamencie Europejskim debaty na temat sytuacji w Polsce, a winą za zły wizerunek obecnego rządu na świecie obarczył polityków opozycji” – czytamy w gazecie.
Zdaniem posłów Nowoczesnej prezes PiS “powołał się na genetyczne uzasadnienie takiego podziału, co wywołuje jak najgorsze skojarzenia historyczne”, a “takie słowa w ustach lidera partii rządzącej wywołują nie tylko oburzenie, ale i strach o to, jakie konsekwencje będą ponosić ci, których prezes uznaje za <najgorszy sort Polaków>”. Przypominają równie, że Kaczyński niejednokrotnie już “używał języka agresji dzielącego Polaków”, jak choćby podczas obchodów jednej z rocznic podpisania Porozumień Sierpniowych w Stoczni Gdańskiej, kiedy stwierdził: “my jesteśmy tu, gdzie wtedy, oni tam, gdzie stało ZOMO” (wszystkie cytaty za “Gazetą Wyborczą”).
W Komisji Etyki Poselskiej zasiada po jednym przedstawicielu każdego klubu, na jej czele stoi profesor Włodzimierz Bernacki z PiS. KEP może posłowi zwrócić uwagę, udzielić mu upomnienia lub nagany albo umorzyć wniesioną przeciw niemu sprawę.
















