Czy Polacy będą smażyć się w piekle?

Jedno trzeba przyznać ministrowi kultury Federacji Rosyjskiej i przewodniczącemu Rosyjskiego Towarzystwa Wojskowo-Historycznego Władmirowi Medinskiemu: posługuje się barwnym i wyrazistym językiem.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
15 grudnia, 2014
Post thumbnail default dark

Komentując odmowę władz RP na wybudowanie na krakowskim cmentarzu Rakowickim pomnika ku czci wziętych do niewoli w wojnie 1920 roku żołnierzy Armii Czerwonej zamęczonych, zagłodzonych i pomordowanych – jego zdaniem – w “polskich obozach koncentracyjnych” wypowiedział się dla rosyjskich mediów w taki oto sposób:

– Czy nie ma sprawy bardziej świętej niż ustanowienie znaku upamiętniającego na cmentarzu, gdzie spoczywa wiele tysięcy naszych jeńców wojennych? Przypomnę, że na terytorium Polski zginęło, według różnych szacunków, od 60 do 100 tysięcy radzieckich jeńców wojennych. Ginęli w nieludzkich warunkach polskich – nazwijmy te rzeczy po imieniu – obozów koncentracyjnych. Ta tragiczna historia jest naszą wspólną historią. Ci ludzie, którzy odmawiają postawienia pomników poległym żołnierzom będą smażyć się w piekle (cytat za depeszą Polskiej Agencji Prasowej).

Do tej skandalicznej wypowiedzi odniósł się sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa profesor Andrzej Kunert, który przypomniał, że polsko-rosyjska grupa historyków dawno już ustaliła, iż traktowani w zgodzie z międzynarodowymi konwencjami dotyczącymi jeńców wojennych czerwonoarmiści umierali w wyniku chorób i epidemii, a także fatalnego stanu zdrowia.

– I powiem szczerze, że jak słyszę o smażeniu się w piekle, to sobie przypominam inną rzecz. Nie ulega wątpliwości, że na terytorium Polski Niemcy zakatowali albo innymi sposobami doprowadzili do śmierci głównie w 1941 i 1942 roku nawet do 800 tysięcy żołnierzy Armii Czerwonej, o których to upamiętnienie nikt ze strony Związku Sowieckiego, ani jak dotąd ze strony Federacji Rosyjskiej w żadnej mierze ani się nie upomniał, ani zatroszczył. Przedziwna historia, a to przecież okres czasowo nam bliższy – powiedział w rozmowie z PAP.

Zwrócił też uwagę na fakt “mnożenia się” liczby zmarłych jeńców.

– Bo to żadne 100 tysięcy, wiadomo że było to cztero- jeśli nie pięciokrotnie mniej. I co chwila jest to przywoływane w niedobrym kontekście, czysto politycznym, instrumentalnym i nie ma nic wspólnego z troską i pamięcią. Bo gdybyśmy mówili o autentycznej trosce, to ktoś by ze strony rosyjskiej wreszcie się zajął też sprawą tych jeńców z II wojny, o których wspomniałem. Jeżeli nikt jej nie podniósł, a myśmy kilka razy usiłowali wszcząć rozmowy ze stroną rosyjską w tej kwestii bez odzewu, to przepraszam mam prawo powiedzieć, że w taki sposób używanie tych, którzy zmarli podczas wojny polsko-bolszewickiej i tuż po niej, jest po prostu czysto instrumentalne politycznie i tyle – stwierdził Kunert.
Wyraził też zdziwienie sposobem w jaki o powstałej w Rosji inicjatywie poinformowano.

– Tak na dobrą sprawę odbyło się to bardziej przez media niż normalną drogą urzędową. Jest przecież wypracowana ścieżka, która prowadzi przez Ambasadę Federacji Rosyjskiej w Warszawie, ścieżka funkcjonująca w obie strony. Tutaj szło to jakimiś troszkę innymi torami. Nie przypominam sobie, by do Rady dotarło jakieś oficjalne pismo w tej sprawie. Brak korespondencji ze stroną rosyjską w tej kwestii potwierdza także rzecznik wojewody małopolskiego. Ja sobie nie wyobrażam, że ktoś z nas by sobie wymyślił, że chce coś zbudować w Rosji i ogłosił w Moskwie, że będziemy budowali i tyle. Tego się w taki sposób się robi – zaakcentował sekretarz ROPWiM w rozmowie z PAP.

Dodał, że na prośbę wojewody małopolskiego Rada w piśmie do ambasadora rosyjskiego w Warszawie Siergieja Andriejewa ustosunkowała się do tej dziwnej inicjatywy.

– W dokumencie wyrażono negatywną opinię na temat takiej formy upamiętnienia, motywując to m.in. faktem, że miejsce gdzie miałoby powstać leży w części cmentarza objętej wpisem do rejestru zabytków, a ponadto jest miejscem faktycznego pochówku nie tylko żołnierzy Armii Czerwonej, lecz także żołnierzy i osób cywilnych różnych narodowości. Należy wziąć pod uwagę, że na tym cmentarzu spoczywają jeńcy różnych narodowości i koncepcja wojewody małopolskiego, który jest odpowiedzialny za to miejsce, zakłada godne upamiętnienie pomnikowe wszystkich pochowanych tam jeńców. Ewentualnie później można by pomyśleć o jakichś indywidualnych upamiętnieniach. Nasz sprzeciw nie dotyczył samego projektu upamiętnienia, ale jego niesłychanie rozbuchanej formy i treści jakie miałyby się na nim znaleźć – powiedział Polskiej Agencji Prasowej Kunert.

Przypomnę, że wojewoda małopolski Jerzy Miller zaproponował Rosjanom ustawienie tymczasowej tablicy informującej o pochowanych na rakowickiej nekropolii jeńcach, a prezydent Krakowa profesor Jacek Majchrowski uznał, ze najlepszy byłby w tym miejscu krzyż prawosławny.

Nie sądzę więc, aby to właśnie Polacy mieli się z tego powodu smażyć w piekle.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter