Jak już tutaj pisałem, wcześniej SA zawiesił badanie apelacji skazanego w pierwszej instancji na dwa lata więzienia w zawieszeniu za wprowadzenie stanu wojennego Kiszczaka z uwagi na zły stan zdrowia.
“IPN domagał się ponownego przebadania Kiszczaka m.in. po tym, jak prasa pokazała, że uczestniczył on w uroczystościach pogrzebowych gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Prezentowano też wtedy fotografie, na których Kiszczak bawi się w ogrodzie z psem” – przypomniała Polska Agencja Prasowa.
W 2007 roku pion śledczy Instytutu oskarżył – mi.in na wniosek Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie – dziewięcioro członków władz przygotowujących stan wojenny oraz Rady Państwa PRL, która wydała odpowiednie dekrety (do czego nie miała prawa podczas trwającej sesji sejmu). Proces ruszył rok później, w jego trakcie kilku podsądnych zmarło, innych – w tym gen. Wojciecha Jaruzelskiego oskarżonego o kierowanie grupą przestępczą o charakterze zbrojnym i podżeganie członków Rady Państwa do przekroczenia ich uprawnień – wyłączono z uwagi na zły stan zdrowia.
W 2012 roku Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że stan wojenny nielegalnie wprowadziła tajna grupa przestępcza pod wodzą gen. Jaruzelskiego w celu likwidacji NSZZ “Solidarność”, zachowania ówczesnego ustroju komunistycznego oraz osobistych pozycji we władzach PRL. Gen. Kiszczak został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu.
“W 1992 r. sejm uchwalił, że stan wojenny był nielegalny. W 1996 r. Sejm, głosami ówczesnej koalicji SLD-PSL, nie zgodził się, by Jaruzelski, Kiszczak i inni sprawcy stanu wojennego odpowiadali przed Trybunałem Stanu. W 2011 r. Trybunał Konstytucyjny uznał, że dekrety o stanie wojennym przyjęto niezgodnie nawet z prawem PRL” – czytamy w depeszy PAP.
Czy gen. Czesław Kiszczak ponownie zasiądzie na ławie oskarżonych?
















