Brytyjski żebrak w Krakowie

Przeżyłem dzisiaj coś, co śmiało mogę nazwać dowodem na poważny przełom cywilizacyjno-społeczno-kulturowy.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
9 września, 2015
Post thumbnail default dark

W samym centrum Krakowa zaczepił mnie anglojęzyczny żebrak. Schludny mężczyzna w średnim wieku ubrany w koszulkę, krótkie spodnie, kapelusik z brytyjską flagą oraz sandały na bose stopy podszedł do mnie na ulicy Świętego Tomasza i potrząsając kubkiem, w którym było już trochę monet, poprosił o wsparcie.

Nie jestem takim specjalistą od oxfordzkiego akcentu jak były minister i marszałek Radosław Sikorski, ale angielszczyzna owego żebraka była bez zarzutu, nie narzucał się, nie epatował nachalnością, lecz grzecznie i z uśmiechem na ustach prosił o pomoc w zbieraniu pieniędzy na piwo, nie określając waluty.

– No to jesteśmy w Europie – pomyślałem, bo jeśli to nie Polacy proszą o jałmużnę na ulicach Londynu, lecz Anglik (a może Szkot lub Irlandczyk?) żebrze w Krakowie, możemy mówić o wielkim przełomie.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter