Tą skrzynką jest wyprodukowany w Polsce dodatkowy rejestrator eksploatacyjny ATM-QAR rejestrujący parametry lotu tupolewa. Po odnalezieniu go na miejscu katastrofy został przewieziony do Warszawy, gdzie dokonano odczytu zawartości.
Ponieważ cały czas pozostawał on w rękach powołanej przez ówczesnego premiera Donalda Tuska członków komisji kierowanej przez Jerzego Millera Misiewicz domniemywa, że to właśnie oni ponoszą odpowiedzialność za ukrycie fragmentu zapisu, który może mieć istotne znaczenie dla wyjaśnienia przyczyn katastrofy.
















