Częste remonty, skutkujące zwężeniami i utrudnieniami w ruchu na blisko jednej trzeciej 60-kilometrowej autostrady denerwowały nie tylko kierowców, ale także Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, wedle którego znacznie pogarszały one standard przejazdu, co powinno skłonić jej zarządcę do obniżenia opłaty.
Stalexport tłumaczył w sądzie, że prowadząc bardziej intensywne remonty chciał skrócić czas niedogodności dla kierowców.
Wyrok zapadł, ale użytkownicy A4 obawiają się, czy znaczna kara nie przełoży się na podwyżkę cen za przejazd “wyrobem autostradopodobnym”.
Jerzy Bukowski
(220).jpg)
















