Zebrane podpisy będą przekazane wraz z apelem o wsparcie inicjatywy do polskich władz i międzynarodowych instytucji, m.in. do amerykańskiego Kongresu, NATO, ONZ, Parlamentu Europejskiego.
Andrzej Melak – brat tragicznie zmarłego przewodniczącego Komitetu Katyńskiego Stefana Melaka powiedział w trakcie konferencji prasowej w Sejmie, że akcja zbierania podpisów jeszcze trwa i zachęcił do uczestnictwa w niej.
– To jest w tej chwili nasza jedyna realna siła, która może wywrzeć skutek na polskim rządzie. Nie można lekceważyć setek tysięcy wyborców – podkreślił.
“Przedstawiciele części rodzin spotkali się w piątek z prezydium parlamentarnego zespołu badającego przyczyny katastrofy. Z szefem zespołu Antonim Macierewiczem (PiS) rozmawiali m.in. Andrzej Melak, Jadwiga Gosiewska – matka Przemysława Gosiewskiego i Magdalena Merta – wdowa po wiceministrze kultury Tomaszu Mercie. Zadeklarowali, że nie wybierają się na pielgrzymkę do Katynia organizowaną 10 października, w której udział zapowiedziała żona prezydenta Anna Komorowska” – czytamy na stronie internetowej www.tvn24.pl.
– Nikogo nie namawiam. Nikogo nie zniechęcam. Każdy musi przeżywać tragedię indywidualnie. Znając historię, więcej na rosyjskiej ziemi, właśnie tamtej ziemi moja noga nie stanie – zadeklarował Melak.
Rodziny ofiar skarżyły się także, że bez odzewu pozostaje ich apel o przekazanie Polsce czarnych skrzynek TU-154M i o zabezpieczenie wraku samolotu, który nadal znajduje się na lotnisku koło Smoleńska.
Jerzy Bukowski
(78).jpg)










