Zwycięzca nie cieszył się zbyt długo swoją wygraną, ponieważ zaraz po spożyciu tak dużej ilości alkoholu dostał konwulsji.
– Jeden z przechodniów powiedział o tym patrolującym Krupówki strażnikom, którzy wezwali karetkę – powiedział dziennikarzowi “TP” Leszek Golonka, komendant zakopiańskiej Straży Miejskiej.
Szkoda, że na reprezentacyjnym deptaku jednej z wakacyjnych stolic Polski nie ma już białego misia. On pokazałby gościowi ze Słowacji, jak wypić pół litra jednym haustem i nie dać tego w ogóle poznać po sobie.
Jerzy Bukowski
Korespondencja z Krakowa
dla Portalu www.Poland.us
















