Gitarzysta zwrócił się do nich o przywrócenie zgody na występy.
“Urzędnicy – ustami rzecznika krakowskiego magistratu – Filipa Szatanika odpowiadają krótko, że takiej zgody nie otrzyma, gdyż dotychczasowa umowa została złamana.
Być może decyzja urzędu się zmieni po otrzymaniu petycji o przywrócenie zgody na występy Imada Faresa. Podpisało ją dotąd ponad tysiąc osób” – czytamy na stronie internetowej krakowskiej rozgłośni.
I jak tu nie utyskiwać na dławiący wolność artystyczną przerost biurokracji?
















