Redakcja wPolityce.pl zaproponowała swoim czytelnikom wysyłanie – za jej pośrednictwem – listów do Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej z prośbą o ułaskawienie Jachowicza.
W odpowiedzi spłynęły nie tylko setki takich listów, ale również oferty pomocy finansowej, z którą wystąpiła m.in Kasa Stefczyka. W wyniku tego pospolitego ruszenia ludzi dobrej woli, skazany dziennikarz mógł już wpłacić pierwszą ratę zasądzonej kary.
Towarzyszący mu w dniu wpłacania pierwszej części wielotysięcznego haraczu reporter portalu zanotował takie jego słowa:
Jestem szczęśliwy, że ten koszmar się kończy. To było jak czarny sen. Nigdy nie myślałem, że w wolnej Polsce za komentarz, w żaden sposób nikogo nie obrażający, dotyczący ważnej sprawy, człowiek może zostać niemal zlicytowany, że może mieć wskutek tego wpis w rejestrze skazanych za przestępstwa umyślne.
Bardzo dziękuję Czytelnikom i redakcji wPolityce.pl za zaangażowanie się w akcję. Dziękuję serdecznie wszystkim tym, którzy w różnej formie, zaangażowali się w pomoc dla mnie. Doświadczyłem czegoś wspaniałego – ludzkiej solidarności! I przypomniały mi się czasy pięknej “Solidarności”.
To pierwszy sukces w tej sprawie. Czy będzie drugi? Pełnomocnik prawny Jachowicza złożył w Kancelarii Prezydenta RP wniosek o ułaskawienie, wsparty 2000 podpisanych imieniem i nazwiskiem listów.
“Za okazaną pomoc, za wszystkie wyrazy wsparcia – serdecznie dziękujemy. Wspólnie wygraliśmy bitwę o wolność twórczą zawodową publicysty i reportera śledczego. Ale też przekonaliśmy się, że tworzenie, budowanie portalu wPolityce.pl ma ogromny sens. Własne, tożsamościowe, poważne, niezależne instytucje, także te medialne, to bowiem najlepszy gwarant wolności każdego z nas. To najlepsza ubezpieczalnia wolności obywatelskich” – czytamy w portalu wPolityce.pl.
Jerzy Bukowski
(220).jpg)
















