O jednej ze swych największych kreacji w Starym Teatrze powiedział po latach: “Ta rola była potężnym wyzwaniem, bo wiedziałem, że nie jestem w stanie zrobić tego, co Gustaw Holoubek u Kazimierza Dejmka w pamiętnych <Dziadach> z 1968 roku. Ale Swinarski chciał innego bohatera. Człowieka zwykłego. Jego Konrad zszedł z piedestału, wszedł na scenę z ulicy. To nie miała być tylko walka z zewnętrznym zniewoleniem, ale też z tym wewnętrznym, z samym sobą” (“Gazeta Wyborcza”, 2001).
Chociaż zaczynał aktorską karierę w krakowskim Teatrze Rozmaitości (dzisiaj Bagatela), jest powszechnie kojarzony ze Starym Teatrem im. Heleny Modrzejewskiej, gdzie zagrał wiele wybitnych ról w przedstawieniach reżyserowanych m.in. przez Jerzego Jarockiego, Konrada Swinarskiego, Andrzeja Wajdę, żeby przywołać tylko Konrada w “Wyzwoleniu” Stanisława Wyspiańskiego (dla mnie to jego najlepsza kreacja sceniczna), Raskolnikowa w “Zbrodni i karze” Fiodora Dostojewskiego, Klaudiusza w “Hamlecie” Szekspira, Jaszę w “Wiśniowym Sadzie” Antoniego Czechowa, Czeladnika w “Szewcach” Witkacego.
W filmie Trela zadebiutował w 1967 roku rolą partyzanta Romka w serialu telewizyjnym “Stawka większa niż życie”. Później oglądaliśmy go jako Jagiełłę w “Kolumbach”, Radziwiłła Czarnego w “Królowej Bonie” i w “Epitafium dla Barbary Radziwiłłówny”, Podkomorzego w “Panu Tadeuszu”.
Podwójny jubilat od wielu lat jest wykładowcą w PWST w Krakowie, której rektorem był w latach 1984-1990. W 2011 roku został uhonorowany przez Prezydenta Bronisława Komorowskiego Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.
“Trela to zjawisko. W moim przekonaniu jest to człowiek dotknięty palcem Bożym, nieświadomy wartości swego talentu. Korzysta z niego podobnie jak Aztekowie, którzy złota używali do wyrobu najprostszych narzędzi. Jest szalenie skromny i pokorny. Jurek to zwyczajność przy nadzwyczajności” – powiedział przed laty podczas wernisażu wystawy poświęconej artyście jego przyjaciel ze Starego Teatru aktor Jerzy Bińczycki.
Jerzy Bukowski
(220).jpg)
















