Jak poinformował portal informacyjny Sądeczanin brzoza, z której wykonano krzyż pochodzi z lasu w Rytrze, a nowy znak pamięci o bohaterach podziemia niepodległościowego zamocowali opiekunowie obeliska PPAN na beskidzkiej hali Łabowskiej – Zbigniew Bernaś i Jerzy Basiaga. Opiekę nad grobami będą sprawować Stanisława Rozwadowska i Alicja Rostocka z krakowskiego Klubu “Gazety Polskiej”.
“Ks. Gurgacz na kilka godzin przed śmiercią poprosił swoich przyjaciół, aby na jego grobie postawili brzozowy krzyż. Wolę zmarłego zrealizowano po ponad 60. latach. Pierwszy krzyż na odnalezionej w latach 60. zapomnianej mogile ks. Gurgacza i Stefana Balickiego postawił 8 lat temu Henryk Ferenc z Nowego Sącza, żołnierz PPAN, więzień stalinowski, zmarły 3 lata temu” – czytamy w Sądeczaninie.
To bardzo dobrze, że pamięć o dzielnych patriotach, którzy nie poddali się sowieckiemu reżimowi po 1945 roku, nadal kultywowana jest w wielu miejscach i przez ludzi różnych pokoleń.
Jerzy Bukowski
Korespondencja z Krakowa
dla Portalu www.Poland.us
















