Reporter portalu uniwerek.tv postanowił sprawdzić poziom elementarnej wiedzy naszych parlamentarzystów. Większość z nich, tak przecież na co dzień chętna do komunikowania się ze społeczeństwem za pośrednictwem dziennikarzy, uciekała kiedy tylko zorientowali się, o co będą pytani. Tych, którzy stawili czoła maturalnemu wyzwaniu, można było potem oglądnąć nie tylko w internecie, ale również w serwisach informacyjnych TVP i TVN24.
Beata Szydło z Prawa i Sprawiedliwości miała poważne problemy z przypomnieniem sobie, w którym roku Polska weszła do Unii Europejskiej.
– Mamy okrągłą rocznicę, 1993 rok. Kiepsko… Nie, nie, oczywiście później, 20 lat temu to zaczęła obowiązywać waluta euro w Europie – dała wyraz swym wahaniom.
Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota nie wiedział, kiedy została uchwalona obowiązująca Konstytucja RP.
– W 2005… była nowelizacja, 2003 rok, co ja mówię 1995 – wydukał mocno skonfundowany.
Grzegorz Napieralski z Sojuszu Lewicy Demokratycznej otrzymał pytanie o pierwszy rozbiór Polski.
– O nie, nie! W daty mnie nie weźmiecie – odmówił nerwowo.
A Stanisław Żelichowski z Polskiego Stronnictwa Ludowego sam postanowił wystąpić w roli surowego profesora.
– Nie ma pan żadnego tytułu prawnego czy moralnego, żeby mnie egzaminować. To ja mógłbym pana egzaminować – podkreślił.
Maturalnego wyzwania nie podjęli m.in. Tomasz Kaczmarek z PiS, Krzysztof Kwiatkowski z Platformy Obywatelskiej i Robert Biedroń z RP.
– Wie pan, ja już raz odpowiedziałem Monice Olejnik – powiedział ten ostatni, odwołując się do wywiadu w Radiu Zet z 2011 roku, kiedy spytany, co to jest Konwent Seniorów stwierdził, że “to zebranie najważniejszych, najstarszych posłów w parlamencie”.
Nie chcę bronić naszych posłów, ale zastanawiam się, ilu posiadających wyższe wykształcenie czytelników tego tekstu poradziłoby sobie z zadanymi przez reportera pytania. Warto sprawdzić swoją wiedzę, dlatego też nie podałem prawidłowych odpowiedzi. Proszę spróbować!
















