KRRiT nie przyjęła wyjaśnień uczestników programu, że był to “happening mający uświadomić problem zanieczyszczenia polskich ulic” i nałożyła na stację wymienioną wyżej karę finansową, powołując się na artykuł 18., ustęp 1. ustawy o radiofonii i telewizji, zgodnie z którym “audycje nie mogą propagować działań sprzecznych z prawem, z polską racją stanu oraz postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym”.
TVN odwołała się od tej decyzji do sądu i w pierwszej instancji wygrała proces, ale sąd apelacyjny uchylił wyrok. Stacja musiała więc zapłacić karę, ale jednocześnie złożyła skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, który oddalił ją podkreślając, że – jak zacytowała PAP – “wolność słowa nie jest prawem absolutnym i podlega ograniczeniom wynikającym z ustaw; ograniczenia takie dopuszcza zresztą zarówno konstytucja, jak i przepis art. 10 ust. 2 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka”.
Sąd podkreślił, że godło, barwy i hymn znajdują się pod szczególną ochroną, a otaczanie tych symboli czcią i szacunkiem jest prawem i obowiązkiem każdego Polaka.
– Obowiązki te odnoszą się także do stacji telewizyjnych – powiedział sędzia Maciej Pacud (wszystkie cytaty za depeszą PAP).
Sąd zaznaczył, że z przepisów ustawy o RTV wynika m.in. zakaz emisji programów naruszających prawo, moralność i dobra społeczne.
– Zestawiając treść obu tych przepisów możemy ustalić normę, która daje podstawę do określonych działań państwa, do ochrony barw narodowych przed działaniami, które tylko pozornie służą dobru publicznemu – przekonywał sędzia.
Przyznał on, że zakres i standardy ochrony są łagodniejsze w przypadku wypowiedzi satyrycznych.
– Problem polega jednak na tym, że satyryczny charakter programu TVN “Kuba Wojewódzki” nie jest bezsporny, był on już oceniany jako audycja publicystyczna – zauważył sędzia.
“Sąd stwierdził więc, że w programie upowszechniono sposób zachowania nieadekwatny do sytuacji, naruszający prawa innych osób. W konkluzji orzeczenia SN wskazał, że środki, które podjęła KRRiT były zgodne z prawem i proporcjonalne do czynu. Nie ukarano bowiem prowadzącego ani uczestników, ale stację emitującą program” – czytamy w depeszy Polskiej Agencji Prasowej.
Bardzo podoba mi się to orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie, o której pisałem już tutaj kilkakrotnie.
Mam nadzieję, że następny celebryta poważnie zastanowi się zanim zechce znieważyć polskie godło bądź flagę, a jeśli – wiedziony swoistym poczuciem humoru – zdecyduje się to jednak uczynić, on i medium, w którym wystąpi poniosą jeszcze surowsze konsekwencje finansowe nieodpowiedzialnego wybryku.
Są bowiem rzeczy, sprawy i symbole, z których nigdy, w żadnych okolicznościach nie wolno żartować.
















