Jak powiedział Radiu Kraków-Małopolska, chciał się w ten sposób upomnieć o historyczną sprawiedliwość, a całą akcję przeprowadził jawnie.
W piśmie do policji Rojek określił Jaruzelskiego jako “janczara komunizmu”.
Pytany przez dziennikarza, dlaczego powiadomił stróżów prawa o swojej inicjatywie odpowiedział, że zawsze działał i nadal działa z otwartą przyłbicą, a jeśli ma ponieść konsekwencje prawne, to nie ma nic przeciw, bo skoro już raz siedział w więzieniu za walkę z komuną, może jeszcze posiedzieć w słusznej sprawie. Co więcej autor protestu zapowiada, że uczci kolejne rocznice wprowadzenia stanu wojennego dopisując na tym pomniku nazwiska kolejnych komunistycznych oprawców.
Może dopiero wtedy ten obelisk zacznie komuś przeszkadzać.
















