– Mogę się tylko dziwić, że minister spraw wewnętrznych spotyka się w takich sprawach w knajpie znając zagrożenia jakie z takiego faktu wynikają i jeszcze rozmawia na taki temat – próbowała ominąć niewygodne pytanie Pitera.
– Powinien się podać do dymisji, czy nie? – nie dawała za wygraną dziennikarka.
– Powstrzymam się od komentarzy – broniła się posłanka.
– Gdyby to dotyczyło PiS, to by pani powiedziała, że oczywiście tak – wypaliła Olejnik.
– No oczywiście, że tak. Naturalnie, że bym tak powiedziała! – zdobyła się na wyjątkową szczerość Pitera.
Jakikolwiek komentarz wydaje się zbyteczny.
















