Na pytanie dziennikarzy o to, co łączy jednego z największych artystów malarstwa z miastem pod Tatrami, pani konsul odpowiedziała:
– Urodził się w niemieckim miasteczku Siegen, które jest miastem partnerskim Zakopanego (wszystkie cytaty za portalem internetowym krakowskiego wydania “Gościa Niedzielnego”).
Regionalne Muzeum Sztuki i Historii Kultury w Siegen posiada bogaty zbiór rycin powstałych w warsztacie sławnego flamandzkiego malarza z epoki baroku żyjącego w latach 1577-1640.
– Przedstawiają sceny biblijne, mitologiczne, krajobrazy, portrety. Te piękne grafiki zostały wykonane pod okiem malarza przez rytowników z jego warsztatu. Kilka ze sztychów, m.in. portret Świętej Katarzyny, wyszło zaś na pewno spod ręki samego Rubensa – powiedziała dyrektor Miejskiej Galerii Sztuki w Zakopanem Anna Zadziorko.
Wśród grafik, które zostaną pokazane na zakopiańskiej wystawie zatytułowanej “Siła i patos. Barokowy świat mistrza Rubensa” prócz wspomnianego portretu będzie można zobaczyć wiele innych dzieł o tematyce religijnej oraz portret królewicza Władysława Zygmunta Wazy, późniejszego króla Polski Władysława IV.
– Starania o sprowadzenie do Zakopanego grafik Rubensa trwały kilka lat. Będzie to ich jedyny pokaz w Polsce. Z myślą o ekspozycji zmodernizowaliśmy gruntownie budynek Miejskiej Galerii Sztuki – poinformował wiceburmistrz Zakopanego Mariusz Koperski.
Ze względów konserwatorskich wystawę będzie mogło obejrzeć jednorazowo jedynie 20 osób.
“W związku z wystawą zorganizowano kilka ciekawych przedsięwzięć promocyjnych. W porozumieniu z krakowskim Muzeum Narodowym przygotowano wspólny bilet uprawniający zarówno do obejrzenia zakopiańskich grafik Rubensa, jak i ekspozycji w <Europeum>, oddziale MNK. Odbędą się także zorganizowane wycieczki z Krakowa i Zakopanego na obie wystawy. Przewidziano również wyjazd kolejką linową na Kasprowy Wierch i Gubałówkę z samym mistrzem Rubensem. Można go także zobaczyć w zabawnym filmie reklamowym, gdy namawia do pozowania góralkę o przysłowiowych rubensowskich kształtach” – czytamy na stronie katolickiego tygodnika.
– Ciekawe, czy dojdzie do sportretowania hożej dziewoi “spod samiuśkich Tater” i czy będzie ona namalowana w stroju regionalnym, czy też bez żadnego – zastanawia się autor tekstu w “Gościu Niedzielnym” i zarazem wielki miłośnik rubensowskich kształtów Bogdan Gancarz.
















