Nabierają one jednak zupełnie nowego znaczenia, kiedy dowiadujemy się, że wypowiedział je ambasador Wielkiej Brytanii w USA sir Peter Westmacott.
Uważając, że kategoryczne stanowisko świata zachodniego względem Rosji ma coraz większy wpływ na to, co dzieje się w politycznych kuluarach na Kremlu, pozwolił on sobie na niezwykle ostre jak na dyplomatę, a już zwłaszcza tak wysokiego szczebla, słowa.
“Jednego z najwyższych rangą ambasadorów Wielkiej Brytanii cieszy fakt, że Unia Europejska przygotowuje się do zatwierdzenia nowych, twardych sankcji wobec Moskwy. Zdaniem Westmacotta, stanowcza odpowiedź Zachodu po katastrofie malezyjskiego samolotu na Ukrainie przynosi pierwsze rezultaty, a rosyjska elita coraz bardziej liczy się ze zdaniem Europy i Stanów Zjednoczonych” – czytamy w Onecie.
Trzeba przyznać, że wyraził swoją opinię w bardzo sugestywny sposób.
















