Do wiadomości publicznej informacja trafiła za pośrednictwem słowackiego dyplomaty Martina Kaczo, w Polsce opublikował ją portal Niezależna.
Kierownictwo Aerofłotu zareagowało natychmiast, odcinając się od słów pilota.
“W czasie wypełniania obowiązków służbowych kapitan lotu nie miał prawa wypowiadać swoich prywatnych opinii” – napisano w komunikacie.
A jeden z pasażerów skwitował ten incydent wpisem w internecie: “Róbcie tak dalej, a za chwilę będziecie wozić tylko swoje ruskie powietrze”.
















