Według niego słynny morderca prostytutek był 23-letnim imigrantem z Polski i nazywał się Aaron Kośmiński. Pisarz oparł swoją hipotezę na nowych wynikach badań DNA. Jego zdaniem Kośmiński zmarł w szpitalu dla psychicznie chorych i zdecydowanie to właśnie on stał za wszystkimi zbrodniami popełnionymi w Whitechapel w 1888 roku.
“Russell twierdzi, że policja miała podejrzenie, że Kośmiński może być mordercą, jednak nigdy nie udało się zdobyć wystarczająco dużo dowodów, aby postawić go przed sądem” – czytamy na stronie internetowej RMF.
Zdaniem pisarza Kośmiński przybył do Anglii wraz z rodziną jako żydowski imigrant z Polski, który uciekł przed rosyjskimi prześladowaniami. Mieszkał w dzielnicy Mile End w Londynie, zmarł w 1899 roku w jednym z londyńskich szpitali psychiatrycznych.
















