Aby ożyła w sensie formalno-administracyjnym trzeba przeprowadzić szereg czynności. Prokuratura Rejonowa w Lubartowie dopiero parę dni temu skierowała do tamtejszego sądu wniosek o unieważnienie aktu zgonu. Trwało to tak długo, ponieważ trzeba było zebrać dokumentację i przesłuchać świadków. Teraz sąd zacznie gromadzić akta, ogłaszać kolejne terminy wokandy, powoływać biegłych.
Zastanawiam się, jakie dokumenty są konieczne w tak oczywistej sprawie dla sądu i po co chce on wzywać świadków. Czy osobiste stawiennictwo rzekomej zmarłej nie wystarczy? Papierki mają być ważniejsze od rozmowy z żywą panią Janiną?
Czołowy francuski filozof-egzystencjalista Jean Paul Sartre napisał: “Absurdem jest, żeśmy się urodzili i absurdem jest, że pomrzemy”. Gdyby odwiedził dzisiaj Polskę, musiałby chyba coś dodać do tego sformułowania.
















