– Co jest szczytem szybkości?
– Wyrzucić flaszkę przez okno z drugiego piętra, zbiec na parter i złapać ją.
Albo:
– Co jest szczytem bezczelności?
– Narobić komuś na wycieraczkę, zadzwonić do drzwi i poprosić o papier toaletowy.
Ten drugi mini dialog bardzo pasuje do podanej przez “Gazetę Wyborczą” informacji, że wiele polskich miast, w których zanieczyszczenie powietrza znacznie przekracza dopuszczalne normy, pobiera od turystów opłatę (taksę) klimatyczną.
Dla mnie jest to szczyt szczytów bezczelności.
















