“Humaniści żądają zmian w systemie finansowania, które wzmocniłyby uniwersytety i instytutu naukowe z niemetropolitalnych obszarów Polski, wzrostu udziału stałych środków w budżetach instytucji naukowych w porównaniu z funduszami grantowymi oraz zwiększenia finansowania nauki o 0,05 proc. PKB jeszcze w tym roku budżetowym. Zdaniem uczestników konferencji obecny system finansowania nauki w połączeniu z niżem demograficznym prowadzi do stopniowego wygaszania mniejszych ośrodków akademickich, obniżenia poziomu nauczania, ograniczania oferty edukacyjnej. To z kolei rozbija długo budowane zespoły badawcze i wypycha najzdolniejszych młodych naukowców na emigrację” – czytamy w “Rz”.
Szef Komitetu Kryzysowego Aleksander Temkin powiedział gazecie, że “pierwsze wypowiedzi minister nauki Leny Kolarskiej-Bobińskiej są dla nas rozczarowujące, by nie powiedzieć aroganckie”. W jego ocenie sugeruje ona, że środowisko nie rozumie problemu, o którym mówi.
“- Chęć protestu przeciw władzy w kręgach akademickich jest największa od 1989 r.” – ostrzegł Temkin na łamach “Rz” i zapowiedział, że komitet przez najbliższy miesiąc będzie czekał na reakcję Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, a w razie jej braku nastąpi eskalacja działań: najpierw oflagowanie uniwersytetów czarnym kirem, a potem nawet protest głodowy naukowców jako sprzeciw wobec głodzenia polskiej nauki.
Nie jest też wykluczony strajk, chociaż naukowcom zależy na tym, aby w konflikcie najmniej ucierpieli studenci.
Kolarska-Bobińska deklaruje gotowość do dyskusji.
“- Czekam, aż trafi do mnie oficjalne stanowisko komitetu, i wtedy chętnie zaproszę jego przedstawicieli na rozmowę” – zapewniła “Rzeczpospolitą” i wyjaśniła, że nie przyszła na konferencję, ponieważ organizatorzy nie przewidzieli dla niej żadnej formuły wypowiedzi.
Minister przypomniała, że już raz porozumiała się z komitetem, w wyniku czego powstał rządowy “Pakiet dla humanistyki”, który współtworzyli jego członkowie.
















