Jak poinformowało Radio Szczecin, artysta chciał w ten sposób zamanifestować sprzeciw wobec agresji Rosji na Ukrainę.
– Kiedy sytuacja z Ukrainą była napięta, rozmawialiśmy ze studentami, jakie komunikaty możemy wysyłać w społeczeństwie, żeby pokazać, że myślimy inaczej. Zdecydowałem, że powiesimy na pomniku transparent z hasłem “peace”, czyli “pokój”. Nie uczyniliśmy nic złego – powiedział prof. Knuth szczecińskiej rozgłośni.
Sąd uznał artystę winnym, ponieważ wywiesił transparenty bez zgody Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego Urzędu Miasta Szczecina, więc ukarał go grzywną. Artysta nie odwołał się od wyroki i zapłacił zasądzoną kwotę.
– Wydaje mi się, że jest to taki absurd, że przyjąłem to z pokorą. Wydaje mi się, że jest to również stan naszego sądownictwa i naszego myślenia. Jeśli wyjdziemy na ulice i będziemy pokazywać znak pokoju, a policjanci będą wlepiać nam mandaty, to jest to jakiś absurd totalny – skomentował tę sprawę na antenie Radia Szczecin.
















