Jak wyjaśnił PAP burmistrz Muszyny i prezes Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych RP Jan Golba, decyzja została podjęta jednogłośnie podczas walnego zgromadzenia, które odbyło się w Krynicy-Zdroju.
36 uzdrowisk będzie domagać się od ClientEarth zaprzestania publikowania raportu oraz wypłacenia wielomilionowych odszkodowań za straty wizerunkowe każdej z gmin.
Już wcześniej burmistrz Muszyny mówił PAP, że fundacja pod pozorem dbałości o interes publiczny wyciągnęła “bardzo kategoryczne wnioski”, opierając się na danych dotyczących jakości powietrza w Polsce pozyskiwanych ze stacji pomiarowych w strefach.
– Stacja pomiarowa w naszej strefie znajduje się w Nowym Sączu, 50 kilometrów od Muszyny; tam są przekroczone normy. Czyli oznacza to, że jeżeli powietrze w Nowym Sączu jest złe, to tak samo jest w uzdrowisku – zaznaczył.
Golba podkreślił, że gmina w latach 2005-2008 przeprowadziła bardzo dokładne badania jakości wody i powietrza na podstawie ustawy o uzdrowiskach, uzyskując świadectwo potwierdzające jej właściwości lecznicze.
“W lutym tego roku przedstawiciele Fundacji ClientEarth podczas konferencji prasowej w Krakowie poinformowali, że nie wycofują się ze stwierdzeń zawartych w raporcie i zamierzają nadal go upubliczniać” – czytamy w depeszy PAP.
– Żądania burmistrza Muszyny uznajemy za całkowicie nieuprawnione. W żadnym zakresie fundacja ClientEarth nie naruszyła dóbr prawnie chronionych gminy Muszyna, ani żadnej innej gminy – powiedział wówczas członek zarządu fundacji Marcin Stoczkiewicz.
“Jak podkreślił, organizacja posiada dowody na obronę stwierdzeń zawartych w raporcie; został on oparty na publicznie dostępnych, państwowych danych zbieranych i publikowanych przez Generalny i Wojewódzkie Inspektoraty Ochrony Środowiska” – napisała Polska Agencja Prasowa.
ClientEarth jest międzynarodową organizacją prawniczą działającą na rzecz ochrony środowiska. Posiada biura w Londynie, Brukseli i Warszawie.
















