Jeszcze jeden ubek na Powązkach

Kolejny przedstawiciel peerelowskiego aparatu represji: generał brygady Henryk Piętek został pochowany na Powązkach Wojskowych, ale na szczęście w grobie rodzinnym, a nie w Alei Zasłużonych.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
15 kwietnia, 2015
Post thumbnail default dark

Jak napisał w portalu wPolityce Tadeusz Płużański, droga życiowa Piętka była typowa dla ubeków/esbeków: najpierw Armia Ludowa, potem Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego (od 19 stycznia 1945 roku), następnie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, w którym w latach 1962-1965 był zastępcą dyrektora Departamentu IV, czyli odpowiedzialnego za rozpracowywanie i zwalczanie Kościoła, a przez następne 6 lat pełnił funkcję dyrektora Departamentu III (do spraw walki z działalnością antypaństwową w kraju), by w 1971 roku objąć funkcję wiceministra tego resortu. Po odejściu – już w randze generała – z MSW w 1974 roku został wiceministrem leśnictwa i przemysłu drzewnego. Za zasługi dla PRL otrzymał Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

W III RP Piętek został oskarżony o torturowanie i czynne znieważanie po wojnie młodocianych członków organizacji niepodległościowych działających m. in. w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie rozpoczynał swoją ubecką karierę.

“Sąd wyłączył sprawę Piętka do odrębnego postępowania, ze względu na zły stan zdrowia. Taką opinię wystawił mu… zakład kosmetyczno-lekarski. Podobno leczył się w szpitalu MSW przy ulicy Wołoskiej w Warszawie. Henryk Piętek zaprzeczał, jakoby kiedykolwiek bił piotrkowskie dzieci. Tłumaczył, że jako szef sekcji piotrkowskiego UB sam nie przesłuchiwał więźniów, bo miał do tego cały sztab ludzi. Odwrotnie – dbał o poprawę warunków w celach. Musiał się jednak nieźle zasłużyć, skoro po służbie w Piotrkowie przeniesiono go na bardziej eksponowane stanowisko szefa bezpieki w Poznaniu, a potem we Wrocławiu. Pnąc się po szczeblach bezpieczniackiej kariery trafił w końcu do Warszawy” – napisał Płużański.

Cytowany przez niego jeden z członków tajnej organizacji harcerskiej “Mała Dywersja” tak wspominał Piętka:

“Podczas pierwszego spotkania na UB chciał, abym przyznał się do winy i wydał kolegów. W zamian otrzymałem obietnicę, że puszczą mnie wolno. Ale ja, zamiast odpowiadać, oglądałem portrety wiszące na ścianie jego gabinetu. <Ten to Stalin, ten Bierut, a ten trzeci to kto?> – zapytałem. Piętek wściekł się i przyskoczył do mnie. Straciłem osiem zębów. Ten trzeci to był Marks.”

Wykręcając się przed odpowiedzialnością sądową złym stanem zdrowia, gen. Piętek niemal do końca życia aktywnie działał w Krajowej Radzie Żołnierzy Armii Ludowej przy Związku Kombatantów RP i byłych Więźniów Politycznych (dawny Związek Bojowników o Wolność i Demokrację), który w 2012 roku zorganizował mu huczny jubileusz 90-lecia urodzin.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter