Trzy kubki między Giewontem a Gubałówką

O tym, że naiwnych rodaków wciąż nam nie brakuje wiadomo od dawna. Dajemy się nabierać "na wnuczka", "na policjanta", ostatnio "na izbę celną", o czym pisałem tutaj kilkanaście dni temu. Są to dosyć wysublimowane metody, w których oszuści wykorzystują nie tylko łatwowierność potencjalnych ofiar, ale także minimalną znajomość psychologii.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
26 kwietnia, 2015
Post thumbnail default dark

Nie przypuszczałem natomiast, że Polaków można jeszcze nabrać na grę w trzy kubki, zwłaszcza że różne stacje telewizyjne co pewien czas powtarzają film komediowy pt. “Jak rozpętałem drugą wojnę światową?”, w którym szeregowy Franek Dolas w podobny sposób (używających białych i czarnych kart) po mistrzowsku zdobywa pieniądze od naiwnych Arabów na świeże produkty żywnościowe do kuchni oddziału Legii Cudzoziemskiej, a także bez skrupułów ogrywa swojego przełożonego.

Tymczasem ta prosta gra nadal przyciąga ludzi, którym wydaje się, że to właśnie oni wcielą się w rolę genialnie odegraną przez Mariana Kociniaka i puszczą w przysłowiowych skarpetkach swoich partnerów. Rzeczywistość równie szybko jak boleśnie weryfikuje ich nadzieje.

Od pewnego czasu w trzy kubki przegrywają spore pieniądze turyści przybywający do Zakopanego. A że ściągają tam tłumy o każdej porze roku, lokalna policja oraz Biuro Promocji Zakopanego postanowiły wywiesić plakaty przestrzegające przed bezwzględnymi oszustami.

Czy odstraszy to ludzi, z których każdemu wydaje się, że właśnie on będzie sprytnym Dolasem, a nie jego ofiarą? Wątpię.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter