Czyż można się dziwić, że z pomocą pospieszył Komorowskiemu senator i były minister obrony narodowej Bogdan Klich, który jest z zawodu lekarzem psychiatrą?
O swoim spotkaniu z przeżywającym najtrudniejsze momenty w karierze politycznej prezydentem poinformował na Facebooku:
Wreszcie trochę czasu na refleksję. O tym, co było i o tym, co może się wydarzyć. A przede wszystkim o tym, co należy robić.
Nie wiadomo, czy fachowe porady psychiatry pomogły Komorowskiemu chociaż trochę odzyskać formę, ponieważ – według źródła “Faktu” – “nie chce on z nikim rozmawiać, jest w kompletnej rozsypce, sam nie wie, co ma dalej robić: czy kandydować do Senatu czy też stanąć na czele PO”.
W takim nastroju trudno byłoby mu z powodzeniem zrealizować którykolwiek z tych planów.
















