Tak właśnie pomyśleli i postąpili kapłani z Krakowa-Nowej Huty, zasiadając w miniony weekend w sutannach na składanych krzesełkach na placu Centralnym im. Ronalda Reagana oraz nad zalewem przy ulicy Bulwarowej i proponując przechodniom rozmowę o Bogu, wierze, religii pod hasłem “Chcesz zagadać?”. Towarzyszyli im wolontariusze roznoszący ulotki wydarzenia ewangelizacyjnego “Jestem! w Hucie”.
– Ludzie pytali czasem o podstawowe kwestie, dotyczące np. prawa kościelnego. Był też pan, który chciał się po prostu wygadać. Sukcesu tej akcji nie powinno się mierzyć spektakularnymi nawróceniami. Chodzi o przebicie się przez pewną mentalność, pokazanie, że Kościół jednak jest blisko, że to nie jest instytucja zamknięta, która może się kojarzyć tylko z chrztem, bierzmowaniem i ślubem, że Kościół może wyjść do świata i nie musi być nudny – powiedział portalowi krakowskiego wydania “Gościa Niedzielnego” uczestniczący w akcji ks. Michał Soczyński z parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa na osiedlu Teatralnym.
A ks. Andrzej Lewek z Sekretariatu do spraw Nowej Ewangelizacji Archidiecezji Krakowskiej dodał:
– To takie złamanie schematu, że z księdzem możemy rozmawiać tylko w kościele, albo w czasie kolędy. To jest też wezwanie papieża Franciszka do tego, żeby naprawdę wychodzić z Panem Bogiem na ulice, żeby wychodzić do ludzi, a nie czekać, że ludzie przyjdą do nas, do kościoła.
Ks. Lewek przyznał, że wśród ludzi pojawiały się wątpliwości, czy to nie akcja jakiejś sekty. Większość obaw rozwiewała obecność kapłanów w sutannach.
– Już sam widok księdza na ulicy, w tym codziennym życiu, gdzie zwykle księży nie ma, powoduje pewne pytania: o swoją tożsamość, o to kim jestem jako katolik, jak się powinienem zachować, czy Bóg może się mieszać do mojego życia codziennego, czy ma do tego prawo? – przekonywał dziennikarza “GN” ks. Michał Soczyński.
Wydarzenie ewangelizacyjne “Jestem! w Hucie!”, którego zapowiedzią była akcja “Chcesz zagadać?” zaplanowano na kolejny weekend (19 i 20 czerwca).
















