Historyk sztuki i biografka wielkiego artysty Krystyna Czerni powiedziała krakowskiej rozgłośni, że nie po raz pierwszy niewiedza wygrywa z ochroną konserwatorską.
– Nowosielski szczególnie doświadczał bardzo wielu niewdzięcznych przygód z mecenasami, z parafianami. Jesteśmy mu to winni, żeby chociaż zachować pamięć o tym, co było, co zamierzał, co z tego zostało, co ocalało – dodała.
W parafialnej świątyni w Olszynach znajdują się także inne prace artysty: “Oko Bożej Opatrzności” i “Wizerunek Matki Bożej Wniebowziętej”. Na szczęście pozostały one w pierwotnym stanie.
Proboszcz parafii ksiądz Jakub Rozum stwierdził, że nie wiedział o projekcie konserwatorskim przemalowanego fresku.
“Na początku roku o Jerzym Nowosielskim i jego dziedzictwie głośno było z powodu planów likwidacji kaplicy pw. świętych Borysa i Gleba przy ul. Kanoniczej 15 z wystrojem autorstwa artysty. W marcu krakowska Kapituła Metropolitalna zdecydowała, że greckokatolicka kaplica zostanie na swoim miejscu” – przypomniało Radio Kraków-Małopolska.
















