Kiedy tylko wyszło na jaw, że jechała o 27 km/h za szybko w obszarze niezabudowanym niedaleko Pszczyny, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 70 km/h – za co grożą 4 punkty karne i mandat w wysokości do 200 złotych – natychmiast napisała na Twitterze:
“Zrzekłam się imunitetu, żeby zapłacić mandat za przekroczenie prędkości. Kierowcy może się to przytrafić, ale trzeba uważać:)”
Jak poinformowało Radio RMF FM, Szydło nie wskazała innej osoby, która prowadziła jej samochód. Wniosek o uchylenie immunitetu trafił już do Prokuratury Generalnej, która przesłała go na Wiejską.
Sprawą zajmie się teraz komisja regulaminowa Sejmu, ale wobec zdecydowanej postawy małopolskiej posłanki będzie to tylko formalność.
















