“- Chętnie przyjmujemy imigrantów. To Polacy, którzy nie ze swojej winy znaleźli się poza granicami kraju. Niedawno przyjęliśmy rodzinę z Syberii, kupiliśmy jej mieszkanie znaleźliśmy dorosłym pracę, a dzieci chodzą do naszych szkół.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nie dołożyło do tego ani złotówki. Nawet nie zapytało, czy nam w czymś pomóc” – powiedział gazecie sekretarz Świdnika Artur Soboń.
Podobną opinię wyraził na łamach “KL” wójt gminy Włodawa Tadeusz Sawicki:
“- Wiem, że to szczytne i humanitarne, ale nie mamy na to pieniędzy. Mamy wyrok sądu, który obliguje nas do umieszczenia jednej rodziny w lokalu zastępczym, a nie mamy takiego.”
Władze Lublina nie chcą składać żadnych deklaracji dotyczących przyjmowania uchodźców z Bliskiego Wschodu, a w Zamościu jeśli mieliby kogoś przyjąć, to Polaków z Ukrainy lub z Kazachstanu.
















