Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji postanowiło dokonać radykalnej zmiany w tej materii. Jak powiedział “Faktowi” wiceminister Jarosław Zieliński, na świadczenia dla byłych esbeków przeznacza się rocznie około 8 miliardów złotych.
“Przeciętne świadczenie to 4-6 tys. zł miesięcznie na osobę. Nieco więcej dostają generałowie – po ok. 8,5 tys. zł dostaje m.in. prześladowca działaczy Solidarności gen. Józef Sasin (82 l.) czy szef bezpieki – gen. Władysław Ciastoń (92 l.). Najwyższe świadczenia sięgają 22 tysięcy złotych. Przypomnijmy – średnia emerytura wypłacana z ZUS to dziś 2000 zł brutto, na rękę – ok. 1660 zł” – czytamy w gazecie.
MSWiA zamierza obniżyć im świadczenia, chociaż nie wiadomo jeszcze, jakiej grupy miałoby to dotyczyć.
“- Prawnie zmniejszenie emerytur może być trudne do zrobienia. Najbardziej sprawiedliwie będzie, jeśli rząd odebrałby tę część emerytury, jaka odpowiada za lata współpracy w PRL” – powiedział “Faktowi” senator Platformy Obywatelskiej Jan Rulewski.
Taką próbę podjęto już w 2008 roku, ale część esbeków uciekła przed obniżkami przechodząc na wojskowe renty, a niektóre przyjęte wówczas przepisy zakwestionował Trybunał Konstytucyjny.
“- Ta sprawa nie została załatwiona przez 26 lat. To wielka dziejowa niesprawiedliwość. Prawa do tych emerytur są nienależnie nabyte. Byli funkcjonariusze SB przez ćwierć wieku korzystali z tych praw. Taki stan jest nie do zaakceptowania” – podsumował w rozmowie z gazetą wiceminister Zieliński.
















