Dyrektor gabinetu prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka Andrzej Białas swoją
decyzję tłumaczył rzekomo zbyt późnym poinformowaniem miasta.
– Przynieście mi nowy rozkaz na piśmie od ministra obrony i nie będzie najmniejszego problemu – przekonywał Szczerskiego (cytaty za TVP Info).
– Absurdalne jest mówienie, że orkiestra wojskowa może komuś zagrozić. To jest Polska , mam cały czas nadzieję. W Polsce polskie wojsko wchodzi i gra hymn – ripostował minister.
– W 1956 roku też było Wojsko Polskie, tylko stanęło po złej stronie – odparł Białas. Na takie dictum Krzysztof Szczerski mógł tylko bezradnie rozłożyć ręce i stwierdzić, że nie przypuszczał, iż można w wolnej Polsce usłyszeć “takie teksty”.
Cała sprawa ma oczywisty kontekst polityczny, ponieważ prezydent Poznania nie kryje niechęci do obecnych władz państwowych i vice versa. Żadne okoliczności nie usprawiedliwiają jednak skandalu, jakim była odmowa wystąpienia na rocznicowych uroczystościach orkiestry Wojska Polskiego. Ktoś powinien ponieść za to surowe konsekwencje.
















